piątek, 13 lutego 2015 |

Indonezja

Niedawno miałam okazję cieszyć się z pierwszej (i do tego oficjalnej) pocztówki z Indonezji, a w parę dni później znów ze skrzynki udało mi się wyciągnąć przesyłki z tego samego kraju (co jest swoją drogą paradoksem, wszak po tygodniowym pobycie poza domem to, co na mnie czekało to garstka kartek na przemian z Indonezji i Polski). Choć estetycznie widokówka jest niemal identyczna z poprzednią i nie powinna wywoływać większych emocji, to ledwo mogłam ją utrzymać w drżących z podniecenia dłoniach. Nie tylko ze względu na zapierający dech w piersiach widok, wręcz przeciwnie! Przyleciała wszak do mnie zaraz po spotkaniu postcrosserów w Jakarcie, stąd nietrudno zgadnąć, co znajdować się mogło na rewersie - tak, podpisy wszystkich uczestników! Jak dla mnie to niezwykłe otrzymać taką pocztówkę - w końcu aż kilkanaście osób dołożyło swych starań, by przyjęła ona taką, a nie inną postać, przez co jest wyjątkowa sama w sobie. Dlatego teraz już wcale mnie nie dziwi fakt, że wielu ludzi stara się o takie meetupowe kartki.



Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś w piątek trzynastego!

13 komentarzy:

  1. Wow, meetupowa kartka. :) Ale super! Nie dość, że awers jest ciekawy, to jeszcze ten rerwers... Żabo, zazdroszczę Ci!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pozazdrościć takiej kartki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jedną meetup'ową kartkę w swojej kolekcji z oficjalnego Postcrossingu! Przyleciała do mnie z Czech, ale cieszyła niesamowicie!
    Tak nawiasem wpis już prawie gotowy do Twojego zeszyciku. Wena była łaskawa, więc... mam nadzieję, że szybciutko poleci dalej ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle, tylko pozazdrościć takiego łupu! Miałaś szczęście! :D
      Cieszę się, że wena dopisała! Bardzo dziękuję za poświęcony czas. W takim razie jutro postaram się wysłać adres kolejnej osoby. c:

      Usuń
    2. Jutro to nawet maila nie odczytam.
      Mam obronę na uczelni, więc trzymaj kciuki...
      a i Walentynki są także sama rozumiesz, że wieczór mam zajęty, hihi. ♥
      To sama przyjemność móc się wpisać do Twojego skarbu.c:

      Usuń
    3. To w takim razie życzę powodzenia i mile spędzonego wieczoru! ;)

      Usuń
  4. Kartka jest faktycznie piękna i jeszcze do tego podpisy postcrosserów! Ja mam też kartki z podpisami, jedną z Finlandii i kilka z Polski. Otrzymałam też kartkę ze spotkania w Czechach, ale niestety bez podpisów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kartka jest przepiękna! Ja jeszcze nie mam żadnej pocztówki z podpisami z zagranicy, ale raz byłam na spotkaniu w Polsce i z Polski mam 2 takie karteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się ta seria indonezyjskich kartek, niestety żadna jeszcze do mnie trafiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta kartka jest cudowna, może wizualnie aż tak mi się nie podoba, ale ta druga strona jest o wiele ciekawsza <3
    Jestem za zorganizowaniem takie spotkania w Polsce!
    Pocztówki z Indonezji jeszcze nie otrzymałam, jednak uzbrajam się w cierpliwość i mam nadzieję, że już niedługo ją otrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widok na pocztówce naprawdę zachwycający, ta mgła... bardzo bym się cieszyła z takiej kartki :) Tym bardziej, że pochodzi ona z takiej a nie innej okazji - świetnie!
    Gratuluję, ja nie mam żadnej kartki ze spotkania osób uzależnionych od wysyłania i otrzymywania pocztówek, nie byłam także na takim spotkaniu. Swoją drogą ciekawe, czy siedzą w kółku i mówią: 'Cześć, jestem X, od wysyłania i odbierania pocztówek jestem uzależniona już X czasu" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest chyba jedna z cenniejszych zdobyczy postcrossingowych - mieć pocztówkę ze spotkania postcrosserów. Taki optymistyczny akcent. Ja mam kartkę z Niemiec z takowego spotkania.
    A ta indonezyjska świątynia wygląda po prostu wspaniale, kiedyś czytałam o niej artykuł. Majestatyczna.

    OdpowiedzUsuń

SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER