Pierwsza pocztówka z Niemiec bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła - duża, barwna, przedstawiająca uroki tego bawarskiego miasta, którego starówka, jak pisze nadawca, znajduje się na liście UNESCO. Fakt faktem, że za typowymi kartkami przedstawiającymi kilka widoków nie przepadam, wolę jeden pojedynczy, ta jednak wywarła na mnie wrażenie pozytywne. A im dłużej na nią patrzyłam, tym bardziej nabierałam przekonania, że z czymś mi się to kojarzy, choć za Chiny dojść nie mogłam z czym. Ulga przyszła dopiero w kilka tygodni później, gdy z jakichś zakątków pamięci wydobyłam brakujący element - no tak, Otton był z Bambergu! Skojarzenie jakże irracjonalne, bo największą fanką historii nie jestem, ale jakby nie było - słuszne.
![]() |
| Bamberg, Niemcy |

