piątek, 24 kwietnia 2015 | 14 komentarzy:

Chiny

Pocztówkę z Shanghaiu zawdzięczam Cassie, mojej penpal z Chin - wszak kiedy jej pierwsza przesyłka do mnie szła kolejny miesiąc, postanowiła wysłać mi coś, co z pewnością dojdzie szybciej; a taką gwarancję dawała pocztówka. Nie mogę powiedzieć, że jest to jedna z moich ukochanych kartek, ale z całą pewnością nie można odjąć jej uroku - widok z lotu ptaka na miasto po powoli zapadającym zmierzchu ma w sobie jednak to coś. Natomiast rewers jak najbardziej rekompensuje może nie do końca trafne zdjęcie - mianowicie znalazłam na nim mnóstwo pięknych znaczków wraz z długą wiadomością wypisaną drobnym, a równocześnie kształtnym pismem. Generalnie nie spotkałam się jeszcze z Azjatą, który by pisał jak kura pazurem, każdą pojedynczą pocztówkę czy list ze Wschodu wręcz podziwiam, nie dowierzając, że nawet pisząc na szybko autor stawia takie piękne litery. A może miałam akurat szczęście, jak jest u Was?

wtorek, 21 kwietnia 2015 | 19 komentarzy:

Warszawa 1935

Gdy tylko ujrzałam tę kartkę w Oferuję tag bis na polskim forum Postcrossingu, od razu wiedziałam, że muszę ją mieć! Znacie może to uczucie - kiedy patrząc na pocztówkę, zachwyca Was do tego stopnia, że nie wyobrażacie sobie, by mogła nie trafić do Waszych rąk? Tak właśnie miałam z widokiem na Nowy Świat w Warszawie z lat trzydziestych ubiegłego wieku - już to wystarczyło, by mnie kartka całkowicie zauroczyła, wszak uwielbiam zdjęcia czy reprinty z tego okresu. Do tego doszła jeszcze wiadomość oraz przecudowne znaczki, które tylko dopełniły całość. Nie zaprzeczę, uwielbiam tę niezwykłą, nietuzinkową pocztówkę.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015 | 21 komentarzy:

Spod moich nożyczek - naklejki

Skoro pojawił się już post dotyczący listów, to i nie mogło zabraknąć mojej działalności z nimi związanej. Niektórym osobom są znane moje (nie)sławne koperty i papeteria. Natomiast niewielu z Was wie, że to nie jedyne pole mojej działalności - wszak do kopert trzeba też czasem coś włożyć. A jak lepiej uprzyjemnić odbiorcy list, jak nie jakimś miłym dodatkiem? Czy to ręcznie robiona pocztówka, czy też zakładka do książki. Ostatnio naszła mnie jednak wena (jak to zawsze, gdy na następny dzień trzeba zrobić całą masę rzeczy) do prostych rysunków na papierze samoprzylepnym - i do mojego repertuaru dołączyły zestawy naklejek. 
Było to zupełnie przypadkowe, że doszło do tego, czego doszło - zazwyczaj takie naklejki od razu wykorzystywałam do ozdoby kopert (bo trzymają się znacznie lepiej niż zwykła kartka z użyciem kleju), jednak tym razem tak mnie wciągnęło, że już nie miałam pomysłu, co zrobić z takim nadmiarem. I oto są - zestawy doskonałe dla moich penpals, którzy wysyłają mi tyle pięknych rzeczy, a ja nie zawsze mam co odesłać im w zamian. Póki co udało mi się stworzyć trzy rodzaje - rośliny, Morskie opowieści jako znaczki oraz naklejki związane z tradycyjną korespondencją, które myślę, że będą ciekawym dodatkiem do ozdoby kalendarza, dziennika czy chociażby pocztówki. Macie może pomysły na jakąś inną tematykę? Z wielką chęcią skorzystam z podpowiedzi!


I tym sposobem otwieram serię Spod moich nożyczek. Bylibyście zainteresowani takową?

niedziela, 19 kwietnia 2015 | 28 komentarzy:

Finlandia

Pocztówkę z Finlandii wypatrywałam praktycznie od początku mojej kariery na Postcrossingu - było to jedno z moich pocztówkowych marzeń, które ostatecznie spełniło się niemal podwójnie, wszak nie dość, że pewnego styczniowego dnia ze skrzynki wyjęłam długo wyczekiwaną kartkę ze Skandynawii, to jeszcze przedstawiała ona Muminki, do dziś przeze mnie uwielbianą bajkę. Uwielbianą do momentu, w którym na ekranie pojawiły się hatifnaty, których naprawdę się bałam (bo wyłaziły nagle z ciemnego lasu i straszyły Muminka...). Ale czego można się było spodziewać po kilkuletniej dziewczynce? Później bajkę zdjęli i już nie było okazji, by śledzić dalsze losy bohaterów - sentyment natomiast pozostał do dziś, a miłość odżyła!
Kartka ta jest dla mnie również wyjątkowa ze względu na niezwykle ciepłą i miłą wiadomość. Ile można sprawić radości odbiorcy, odchodząc nieco od schematu i wypisując pocztówkę nieco bardziej od serca.

sobota, 18 kwietnia 2015 | 19 komentarzy:

Listy - Tajlandia, Chiny

Jako że nie samymi pocztówkami człowiek żyje... A wręcz przeciwnie! Wszak pocztówki stały się tylko dodatkiem do mojej największej pasji, która jeszcze do niedawna była tylko marzeniem, a mianowicie - korespondencji. 
Najpierw zaczęła się mailowa znajomość z Kasią w lipcu ubiegłego roku (pierwszy list otrzymałam od niej we wrześniu); pod koniec miesiąca dołączyłam do Postcrossingu, na forum którego w sierpniu znalazłam swojego pierwszego pen pala, Cassie z Chin, z którą, notabene, piszę do dziś, choć moja korespondencja z nią wynosi trzy listy i pocztówkę (wszystko przez pierwszą przesyłkę od niej, która szła do Polski kilka miesięcy - jednak najważniejsze, że doszła, nigdy nie należy tracić nadziei!). Później było już tylko z górki... Z kilkoma osobami wymieniłam po jednym, dwa listy, z innymi moja znajomość trwa do dziś - znaczki na kopertach mówią, że dotychczas miałam przyjemność korespondować, poza Polską, z Finlandią, Meksykiem, Hong Kongiem, Chinami, Singapurem, Tajlandią (uchowały się do teraz tylko trzy ostatnie) oraz z jedną nietypową postacią ze Stanów Zjednoczonych... z kotem (na pewno wkrótce powiem o tym nieco więcej)! Niedawno mój list poszedł do Francji - z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi!


Ponieważ listy są ważną częścią mojego życia, dlaczego też nie miałabym i tutaj się tą pasją dzielić? Dlatego też chciałabym zaprezentować zdobycze ostatnich dwóch tygodni - wiadomości od Cassie z Chin oraz Suchavadee (zwana Jane) z Tajlandii. Uwielbiam takie koperty wypełnione po brzegi różnościami!

Cassie, Chiny

Suchavadee (Jane), Tajlandia

piątek, 17 kwietnia 2015 | 12 komentarzy:

Hong Kong

Czas może na coś z oficjalnych pocztówek - kartka z Hong Kongu przybyła do mnie jako trzecia za pośrednictwem Postcrossingu, przysparzając mi nie lada radości, w końcu był to wtedy dla mnie całkiem egzotyczny kraj na drugim końcu świata. Dzisiaj, po ponad ośmiu miesiącach udzielania się na tej stronie (co prawda, może nie wielce regularnego, ale jednak), azjatyckie kraje nadal wzbudzają we mnie zainteresowanie i ciekawość - bo są tak odmienne od naszej europejskiej codzienności.
Pocztówka przedstawia nocną kaskadę świateł na Victoria Harbour - to był chyba pierwszy krok do mojej zupełnej miłości do widoków miast po zmierzchu; zwłaszcza że ten wygląda tak imponująco!


SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER